Oblicz swoją wagę!


Wzrost:

Imię:

Waga:

Email:

Prezent!


Czy nie masz się o co martwić a może powinnaś zrzucić kilka kg? Po wypełnieniu formularza dowiesz się czy Twoja waga jest prawidłowa.

Poza tym na adres e-mail wyślemy Ci analizę Twojej wagi oraz poradnik z radami na temat diety i odchudzania.

10 pytań o zgagę

Filed Under (Dieta) by admin on 28-11-2011

Calendario Fitness Evolution 2009 par FDV Photography

 1. Co to takiego?

Pod tą nazwą kryje się zaciskająco-palący ból (stąd powiedzenie: "pali mnie zgaga") zlokalizowany tuż za mostkiem i promieniujący wzdłuż przełyku. U niektórych osób dołączają się do niego tzw. puste odbijanie i uczucie kwaśności w ustach. Zgaga trwa zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu minut, po czym samoistnie ustępuje.

2. Czy na pojawienie się zgagi ma wpływ to, co się zjada?

Badania naukowe do końca tego nie potwierdziły. Z praktyki wynika jednak, że zgagę mogą wywołać słodycze zawierające dużą ilość tłuszczu (zwłaszcza czekolada i domowe wypieki), potrawy kwaśne i ostre oraz alkohol.
Kluczowe znaczenie ma jednak nie to, co się zje, ale ile i w jaki sposób. Jeśli posiłek jest obfity, ściany żołądka szybko rozciągają się, nasila się również wydzielanie "zgagotwórczego" kwasu solnego (wchodzi w skład soków żołądkowych).
Podobnie dzieje się, gdy je się szybko lub wypija gazowany napój. Wtedy, wraz z pokarmem, do żołądka dostaje się większa ilość powietrza, która nadmiernie go rozdyma. Z rozepchanego żołądka pokarm, wraz z kwasem solnym, łatwiej przedostaje się do przełyku.

3. Czy pozycja ciała przy jedzeniu oraz stres mogą wywołać zgagę?

Tak. Wywołuje ją jednak nie tyle stres, ile związany z nim pośpiech i jedzenie "w biegu" (o czym wyżej). Pozycja ciała ma znaczenie głównie po jedzeniu i odnosi się do pokutującego w Polsce przekonania, że po sutym obiedzie trzeba się położyć. Tymczasem w pozycji leżącej kwaśna treść z żołądka łatwiej cofa się do przełyku i sprzyja pojawieniu się zgagi! Dlatego lekarze zalecają cierpiącym na nią osobom by po posiłku "trzymały się w pionie".
Unikną nie tylko zgagi, ale i kłopotów z zębami. Wydostający się z żołądka do przełyku kwas solny uszkadza bowiem szkliwo, co sprzyja próchnicy.

4. Dlaczego na zgagę tak często uskarżają się kobiety w ciąży i ludzie starsi?

Zgaga nękająca kobiety w początkach ciąży wiąże się ze zmianami hormonalnymi. Wskutek działania progesteronu, rozluźniają się mięśnie przewodu pokarmowego, w tym odgrywający kluczową rolę przy pojawianiu się zgagi tzw. dolny zwieracz przełyku.
Natomiast zgaga pojawiająca się w późniejszych miesiącach ciąży to efekt powiększania się macicy. Uciska ona na żołądek, co powoduje wypychanie z niego treści pokarmowej do przełyku. U osób starszych zgaga jest zwykle skutkiem ubocznym przyjmowanych stale leków. Wiele specyfików stosowanych np. w chorobach serca lub przy schorzeniach neurologicznych działa zwiotczająco na mięśnie, w tym również mięśnie przewodu pokarmowego.
Podobny mechanizm rozluźniający zwieracz przełyku działa u osób palących papierosy. Zawarta w papierosach nikotyna powoduje wiotczenie mięśni przełyku palacza i w konsekwencji wywołuje zgagę.
Do listy osób, które często uskarżają się na zgagę, trzeba dołączyć również ludzi otyłych. Nadwaga zwiększa ciśnienie w jamie brzusznej, przez co pokarm jest wypychany z żołądka do przełyku (podobny mechanizm jak u kobiet w zaawansowanej ciąży).

5. Czy niemowlaki, którym często ulewa się pokarm, częściej miewają później zgagę?

Raczej nie. Mechanizm ulewania się pokarmu jest taki, jak przy zgadze, jednak u małych dzieci to zjawisko normalne. Niemowlęta nie mają jeszcze wykształconych mechanizmów, które regulują reakcje mięśni, w tym mięśni przełyku. Mniej więcej ok. drugiego roku życia maluchy opanowują odruch ulewania. Jeśli jednak przedszkolak nadal ma problemy z utrzymaniem w żołądku pokarmów, należy iść z nim do gastrologa. Dziecko może mieć bowiem wrodzoną wadę w budowie przełyku, która będzie sprzyjać pojawianiu się zgagi.

6. Czy można ją leczyć na własną rękę, stosując domowe sposoby?

Tak, ale tylko wtedy, jeśli pojawia się ona sporadycznie. Można wówczas wypić szklankę ciepłego mleka, odwaru z siemienia lnianego albo zjeść garść migdałów (mają odczyn zasadowy), co zobojętni talizmany kwas solny w żołądku.
Doraźnie pomogą sprzedawane bez recepty tabletki i mleczka, które też działają zobojętniająco, np. Dr Zgaga 4 zł/12 tabl.; Gastro 4,50 zł/20 tabl.; Manti Forte 6 zł/8 tabl.; Malgacid 6 zł/20 tabl.; Alugastrin 7 zł/250 ml; Maalox 9 zł/40 tabl.; Rennie 12 zł/48 tabl. oraz działające nieco silniej tabletki zawierające ranitydynę, która hamuje wydzielanie kwasu solnego w żołądku, np. Gastranin 5,60 zł/10 tabl.; Ranigast 7 zł/30 tabl.; Riflux 9,60 zł/10 tabl.
Profilaktycznie można też zażywać lek homeopatyczny Galstena 23 zł/20 ml. 

 

 Czy zgagę można pomylić z innymi chorobami?

Tak. Ludzie uskarżający się na zgagę często łączą ból w klatce piersiowej z zaburzeniami w pracy serca ("to zawał!"). Mylą również zgagę ze schorzeniami układu oddechowego (np. atakami astmy). Dlatego często najpierw trafiają do kardiologa albo do laryngologa, a dopiero potem do gastrologa.

Kiedy należy iść ze zgagą do lekarza?

Gdy pojawia się często: raz, dwa razy w tygodniu. Najlepiej od razu idź do gastrologa, który stwierdzi, czy zgaga to objaw dolegliwości ze strony układu pokarmowego, czy podobnie do niej objawia się zupełnie inna choroba.
By diagnozować zgagę, trzeba zrobić gastroskopię. Podczas tego badania lekarz wprowadza do żołądka pacjenta endoskop wyposażony w mikrokamerę. Dzięki temu może obejrzeć wewnętrzną powierzchnię przełyku, żołądka i dwunastnicy. Może zalecić też wykonanie tzw. pehametrii, czyli całodobowego, przeprowadzanego w szpitalu badania poziomu kwasowości w żołądku (do żołądka wprowadza się sondę; co jakiś czas za pomocą połączonego z nią ssaka pobiera się płyny żołądkowe do analizy).
W zależności od wyników badań, gastrolog podejmuje decyzję o dalszym leczeniu. Często pojawiającą się zgagę koniecznie trzeba leczyć! Nie tylko dlatego, że jest przykra i trudna do zniesienia, ale również po to, by uniknąć poważnych konsekwencji cofania się treści żołądkowej. Należą do nich m.in. tzw. przełyk Barretta (przedrakowa narośl na śluzówce) oraz rak przełyku.

W jaki sposób leczy się zgagę?

Zwykle przyjmuje się leki hamujące wydzielanie kwasu solnego w żołądku. Obecnie stosuje się tzw. inhibitory pompy protonowej, które działają przez 15-17 godzin. Leki te są refundowane (miesięczny koszt kuracji najtańszym preparatem wynosi ok. 10 zł). Kuracja trwa zwykle sześć-osiem tygodni.
Jeśli jednak przyczyną zgagi są wady w budowie przełyku (np. przepuklina tzw. rozworu przełykowego, z czym wiąże się przemieszczenie żołądka powyżej przepony), wówczas trzeba skorygować to operacyjnie (najczęściej przy użyciu laparoskopu, przyrządu chirurgicznego wyposażonego w małą kamerę, który umożliwia operowanie bez otwierania powłok brzusznych).

Czy raz wyleczona może powrócić?

Niestety, tak. Skuteczność operacji laparoskopowych korygujących przełyk wynosi 50-60%. Poza tym, nawet po udanej operacji, u wielu osób dolegliwości pojawiają się z powrotem w ciągu ośmiu, 10 lat po zabiegu. Podobnie jest z przyjmowaniem leków. Zdarza się, że kilkutygodniową kurację trzeba powtórzyć, a w cięższych wypadkach leki przyjmuje się stale, nawet przez lata.

Samo Zdrowie (lipiec 2005)


Źródło: http://www.dieta.pl/nowosci/zdrowie/10_pytan_o_zgage-123.html

Podstępne niebo w gębie

Filed Under (Dieta) by admin on 27-11-2011

Fitness Forever par Di P

Anna Domańska, magister dietetyki, mówi o tym, jak poradzić sobie z apetytem na słodycze.

 

Większość z nas uwielbia łakocie…

Słodycze mają przyjemny smak, na chwilę nas uspokajają. Poza tym są dostępne i stosunkowo tanie.
Składają się głównie z cukrów prostych, które szybko podnoszą poziom glukozy we krwi. Na to reaguje insulina, która obniża ten poziom i powoduje, że znów jesteśmy głodni. Tak zataczamy błędne koło. W dodatku, gdy ilość cukrów jest nadmierna, a insulina nie może sobie z nimi poradzić, to zamieniane są one w tłuszcze.

 

Czy istnieje dzienna dopuszczalna dawka cukru?

Nie powinna sklep ezoteryczny przekraczać 10 procent ogólnej energii racji pokarmowej.
To znaczy, że wykonująca umiarkowanie ciężką pracę kobieta w wieku od 21 do 59 lat, której zapotrzebowanie energetyczne wynosi ok. 2400 kcal, nie powinna spożywać więcej niż 12 łyżeczek cukru. To bardzo dużo, górna granica. Należy przy tym pamiętać o cukrze zawartym w innych produktach – białym pieczywie, ryżu, ciastach, słodyczach.

 

Bardzo przekraczamy tę górną granicę?

Niestety, w Polsce obserwuje się tendencję do coraz większego spożywania węglowodanów rafinowanych. W latach 90. stanowiły średnio 23 procent dziennego spożycia węglowodanów. To aż 21 i pół łyżeczki cukru dziennie na osobę! Nadmierne spożycie cukru rafinowanego i tłuszczu w postaci słodyczy sprzyja otyłości, próchnicy zębów, problemom trawiennych, hipertriglicerydemii, schorzeniom układu krążenia, a także może być czynnikiem współdecydującym o powstawaniu cukrzycy insulinoniezależnej.

 

Co można zjeść, żeby zmieścić się w dopuszczalnej dawce?

Jeśli wspomniana kobieta chce odżywiać się zdrowo, to może pozwolić sobie np. na jeden jogurt truskawkowy, trzy łyżki musli z owocami suszonymi, banana, pomarańczę i szklankę soku marchwiowo-brzoskwiniowego. W tych produktach ukryte jest około 60 g sacharozy. I tyle maksymalnie może owa pani zjeść w ciągu całego dnia, żeby nie przekroczyć zapotrzebowania.
Jest też inne wyjście: jeden baton, szklanka coca-coli, kromka chleba z dżemem wiśniowym, łyżeczka cukru do herbaty.
I mamy to samo, ale z o wiele gorszym skutkiem dla zdrowia.

 

Podobno jednak czekolada poprawia nastrój. Może więc słodycze są nam do czegoś potrzebne?

Słodycze są tak naprawdę potrzebne tylko sportowcom, szczególnie po wyczerpującym treningu. Cukry proste pomagają w odbudowie glikogenu w mięśniach. I to jest ich główne zadanie – podnieść poziom glukozy we krwi. Gdy jesteśmy zmęczeni, sięgamy po słodycze w nadziei, że dodadzą nam energii.
Dodadzą, ale na krótko. Wkrótce znów zrobimy się głodni. Słodycze nie mają dobrej wartości odżywczej.
Może jedynie gorzka czekolada, zawierająca sporo magnezu, dzięki któremu może poprawić nastrój. Ma ona jednak też dużo kalorii, cukrów i tłuszczów.
Naprawdę lepiej wypić szklankę mleka z naturalnym kakao.
Pozostałe słodycze to puste kalorie. Chyba że ktoś cierpi na niedowagę – ten może sobie od czasu do czasu pozwolić na coś słodszego. Ale po co mamy dostarczać organizmowi samego tłuszczu, cukrów i jakichś śladowych ilości minerałów, skoro spożywając np. suszone owoce dbamy dodatkowo o dostarczenie organizmowi błonnika, potasu, wapnia, magnezu, witaminy A, E, C, tiaminy, ryboflawiny, niacyny, folianów?

 

Można odzwyczaić się od słodyczy?

Potrzebny jest tylko czas – ustalany indywidualnie – by stopniowo odzwyczaić się od smaku słodkiego.
Wystarczy spojrzeć na dietę ludzi z okresu paleolitu. Nie wiedzieli, jak produkować cukier z buraków cukrowych lub trzciny cukrowej, jedli produkty mięsne i zbożowe, byli szczupli, sprawni fizycznie i rzadziej chorowali. Trudno byłoby nam przejść teraz na taką dietę, ale warto spróbować choć przez dwa tygodnie nie jeść słodkiego. Po tym czasie łyżeczka cukru będzie miała dla nas straszliwie słodki smak, co powinno nas do cukru zniechęcić. Komuś, kto spożywał słodycze codziennie w większych ilościach, nagła rezygnacja przychodzi ciężko. Dlatego dobrze jest, aby następowało to stopniowo. Niech w diecie pozostanie ten jeden batonik czy ciastko, najlepiej najmniej kaloryczne spośród zjadanych do tej pory.

 

Także na półkach marketów zaczęły pojawiać się słodkie a zdrowe przekąski. Zachęcam do czytania etykiet, dzięki nim możemy sobie porównać wartość odżywczą produktów. Wśród zastępników słodyczy najczęściej zalecane są owoce suszone. Wśród nich najmniej kaloryczne są suszone jabłka a najbardziej banany.
Owoce suszone poza mniejszą kalorycznością mają wiele cennych składników odżywczych. Np. garść moreli (30 g) to 85 kcal, 0,4 g tłuszczu, tylko 2 mg sodu, aż 392 µg witaminy A i 1,46 mg witaminy PP. Dla porównania połówka batona Bounty (ok. 29 g) zawiera 130 kcal, dostarcza 7,3 g tłuszczu, 37 mg sodu, a z witamin jeśli już to w znikomych ilościach kwas foliowy.
Owoce suszone to świetne źródło potasu, B-karotenu. witaminy B6, PP (morele), magnezu, witaminy B2 (banany), wapnia (figi), kwasu foliowego (daktyle). Można również sięgnąć po ziarna słonecznika, pestki dyni, orzechy, migdały. Nie należy tylko przesadzić z ich ilością, bo są ciężkostrawne. Ale z pewnością nie zawierają pustych kalorii. Przeciętny wafelek w czekoladzie waży ok. 40 g, co odpowiada sporej garści orzechów, która powinna zaspokoić niejednego łasucha.
Zmniejszając tę ilość orzechów do ok. 25 g, dodając jogurt naturalny i pomarańczę, mamy zdrowe, pełnowartościowe drugie śniadanie.
Orzechy są bogate w wielonienasycone kwasy tłuszczowe i magnez, zawierają także o wiele więcej kwasu foliowego w porównaniu do wafelka. Inne słodkie przekąski można zastąpić własnoręcznie przygotowanymi ciasteczkami owsianymi, batonikami musli, marchwiowymi babeczkami. Przepisy na nie są bardzo proste, a surowce można bez problemu znaleźć w sklepie. Zamiast lodów wybierajmy sorbety. A w ogóle najzdrowszym zamiennikiem słodyczy są świeże, soczyste, dojrzałe owoce!

 

 

Anna Krzesińska

Express Bydgoski


Źródło: http://www.dieta.pl/nowosci/diety/podstepne_niebo_w_gebie-619.html

To samo ale chudsze

Filed Under (Dieta) by admin on 26-11-2011

Willie Taking Stock....Fitness Is Definitely A Goal This Year! par ~Mary~~

Jeżeli wróżenie z kart nie masz dużej nadwagi, wcale nie musisz rezygnować z ulubionych przysmaków. Po prostu postaraj się je „odchudzić” lub zastąpić czymś podobnym, lecz mniej kalorycznym.
Na przykład, jeśli lubisz słodycze, zamiast drożdżówek wybieraj pączki (tak! drożdżówka z lukrem i budyniem może mieć nawet 345 kcal, a mały pączek – 247 kcal). A może nie potrafisz odmówić sobie wędlin? Jedz parówki drobiowe, a nie wieprzowe. Jajka sadzone zastępuj gotowanymi na twardo lub miękko (oszczędzisz co najmniej 35 kcal na sztuce). Zamiast chleba pszennego kupuj razowy. Takie zmiany w jadłospisie są niemal niedostrzegalne, ale jeśli wprowadzisz je na stałe do swojego codziennego menu, szybko osiągniesz wymarzoną sylwetkę.

· Zeskrobuj panierkę albo smaż mięso bez niej.
Kotlet schabowy w panierce ma aż 218 kcal, a bez – około 164. Dlaczego? Bo w bułkę tartą tłuszcz wsiąka łatwiej niż w mięso.

· Posyp spaghetti tylko łyżeczką sera (albo w ogóle z niego zrezygnuj).
Ser jest najbardziej kalorycznym dodatkiem. Sam makaron z sosem pomidorowym nie jest tuczący.

· Nie używaj majonezu do sałatek.
Lepiej przygotuj sos na bazie jogurtu lub oliwy z dodatkiem cytryny .Osączaj tłuszcz z pizzy. Jeśli serwetką wytrzesz tłuszcz z powierzchni 2 kawałków, pozbędziesz się 40 kcal.

· Rozcieńczaj soki.
Duża szklanka soku pomarańczowego to już 112 kcal, a bananowego – aż 198 kcal! Jeśli zmieszasz je pół na pół z wodą, będą o połowę „lżejsze”.

· Zastępuj śmietanę jogurtem.
Jest on ponad o połowę chudszy, a równie dobrze nadaje się zarówno do deserów, jak i do zabielania zup oraz sosów do sałatek.

· Nie przecieraj zup.
Zupa-krem jest zdradliwa. Zjesz mniej, jeśli w zupie znajdą się kawałki warzyw i chudego mięsa.

· Gotuj na parze.
Nawet do pieczenia czy zwykłego gotowania zazwyczaj dodaje się trochę tłuszczu. Do gotowania na parze w ogóle nie musisz go używać.

· Zdejmij lukier z szarlotki.
Bez niego szarlotka jest jednym z najmniej kalorycznych ciast (pod warunkiem, że ma dużo jabłek).

· Zrezygnuj z jogurtów owocowych, bo są dosładzane.
Lepiej wrzuć do jogurtu naturalnego kawałki ulubionych owoców.

· Nie pij kawy ze śmietanką, lecz z chudym mlekiem.
Na jednej porcji możesz oszczędzić aż 29 kcal.

· Podawaj warzywa z wody.
Nie okraszaj ich masłem ani tym bardziej podsmażoną na nim bułką tartą. Jeśli nie lubisz „suchych” jarzyn, polewaj je jogurtem lub sosem winegret.

· Wydrąż bułkę.
Przekrój ją na pół, wyjmij miękki środek i w jego miejsce nałóż warzywa: pomidor, sałatę oraz tartą marchewkę. Dodaj plasterek wędliny, i odchudzona kanapka gotowa!

· Praż kukurydzę w mikrofalówce.
Wtedy nie dodasz do niej w ogóle tłuszczu, więc unikniesz dużej ilości kalorii. Sama kukurydza jest zdrowa i można ją zaliczyć do produktów pełnoziarnistych.

· Smaruj patelnię pędzelkiem.
Jeśli już musisz coś usmażyć, nanieś odrobinę tłuszczu specjalnym pędzlem kuchennym. Dzięki temu kotlety nie będą pływać w tłuszczu.

Vita (11/2005)


Źródło: http://www.dieta.pl/nowosci/diety/to_samo_ale_chudsze-147.html

Byle z umiarem

Filed Under (Dieta) by admin on 25-11-2011

25 hour fitness par Malingering

Ładne opakowania i niepowtarzalny smak budzą w nas łakomczucha, który zapomina o kaloriach. Na pocieszenie – słodycze to nie tylko kalorie.
Zjedzenie czekolady, batonika czy ciastka poprawia nam nastrój i daje poczucie uspokojenia i relaksu. Już sam słodki smak wzmaga wydzielanie endorfiny, zwanej też hormonem szczęścia. Czujemy się przez to odprężeni i zadowoleni.

 

Czekolada jak aspiryna

Ponadto słodycze zawierają wiele ważnych dla człowieka składników odżywczych. Na przykład czekolada to źródło takich mikroelementów, jak potas, magnez, wapno, fosfor, żelazo, cynk i miedź oraz witaminy B6, B2, A, E, B3, B12. Uważa się, że mają one działanie antynowotworowe, usprawniają też pracę naczyń krwionośnych, opóźniają zmiany miażdżycowe, zapobiegając chorobom niedokrwiennym serca. Zbadano, że już kilka kostek czekolady dziennie sprawia, że płytki krwi wykazują mniejszą tendencję do zlepiania się, co zapobiega zakrzepom. Czekolada działa więc jak aspiryna, ale o wiele lepiej smakuje!

 

Podnosi odporność

Równie ważne składniki zawierają orzeszki i miód, bardzo często wykorzystywane jako dodatek do słodyczy. Miód jest cennym składnikiem dla osób wyczerpanych pracą fizyczną i umysłową, wchodzi w skład diety min. kart tarota sportowców. Orzechy to źródło wielu witamin, a także wapnia i magnezu. Pobudzają pracę mózgu i mają działanie antydepresyjne. Produkty te uzupełniają dietę, a jako dodatek do słodyczy łączą przyjemne z pożytecznym.

Niezwykle zdrowe i pożyteczne są także sezamki. Sezam wpływa na poprawę pracy nerek i wzroku, a jego regularne spożywanie podnosi odporność organizmu. Ziarna rośliny są też ważnym źródłem nisko cholesterolowych tłuszczów z grupy omega 3 i unikatowych substancji takich jak sesamol i sesamolina, które są najlepszymi znanymi naturalnymi przeciwutleniaczami, spowalniającymi w organizmie procesy starzenia. Zawarty w nich kwas linolowy jest bardzo ważny dla organizmu w okresie wzrostu.Joanna Boroń-BednarzGłos Pomorza
Źródło: http://www.dieta.pl/nowosci/ciekawostki/byle_z_umiarem-526.html

Dobierz dietę do osobowości

Filed Under (Dieta) by admin on 24-11-2011

Acer Capoeira - Fitness First - Balham/Tooting Bec par Ben30

Dryfujący pochłaniacz

Stale jesteś zabiegana, gonią cię terminy w pracy, liczne obowiązki. Z tego powodu zwykle jesz szybko i gdzie popadnie – np. jadąc samochodem. Machinalnie sięgasz wtedy po kanapki czy orzeszki, pogryzając je raz po raz. To sprawia, że zaciera ci się granica między faktycznym głodem a łakomstwem i w efekcie jesz więcej niż potrzebujesz.

Rady dla ciebie

Jedz zawsze o stałych porach: rano – śniadanie, po południu – obiad, wieczorem – kolacja. Między nimi możesz pozwolić sobie np. na jakiś owoc, by nie przejadać się podczas głównych posiłków. Nie spiesz się podczas jedzenia. Co pewien czas odłóż nóż i widelec i spokojnie wszystko pogryź. Twój organizm zdąży wtedy przesłać do mózgu sygnał, że jesteś już syta i darujesz sobie dokładkę. Naucz się rozpoznawać głód. Odczuwasz wtedy pustkę i ssanie w żołądku? Dopóki te symptomy się nie pojawią, nie jedz niczego. Pij 2 litry wody mineralnej dziennie. Sięgaj po nią zawsze, gdy poczujesz się głodna, i na 10 minut przed każdym karty tarota posiłkiem. Z żołądkiem napełnionym szklanką płynu zjesz dużo mniej!

Nocny kłusownik

Jesteś ambitna i zwykle wysoko ustawiasz poprzeczkę. Dlatego przez cały dzień odmawiasz sobie jedzenia, by utrzymać linię. Jednak kończy się to tak, że wraz z zachodem słońca dostajesz wprost wilczego apetytu. Twoja kolacja przypomina nie kończące się pielgrzymki do lodówki i zwykle ciągnie się aż do pójścia spać. A ponieważ o tej porze metabolizm jest spowolniony, nadmiar spożywanych przez ciebie kalorii zamienia się w tkankę tłuszczową.

Rady dla ciebie

Zaplanuj jedzenie drugich śniadań i podwieczorków. Posiłki nie muszą być obfite, wystarczy na przykład jogurt czy chrupki chleb z plasterkiem chudego sera. To sprawi, że zmieni się twoje łaknienie i zaczniesz odczuwać głód rano. Wtedy zacznij jeść śniadania. Nie kupuj żadnych ciastek ani batoników, nawet jeśli trudno ci się im oprzeć. Na stole postaw koszyk z owocami, a w lodówce trzymaj obraną surową marchewkę i kalarepkę. Są niskokaloryczne, więc nie utyjesz. Wybierz sobie na wieczór jakiś jeden ulubiony smakołyk, który będzie zdrowszy niż to, co zazwyczaj zjadałaś o tej porze np. niskokaloryczne lody. Gdy najdzie cię ochota na łakocie, sięgnij po swój przysmak. Zwykle wcinasz, leżąc w łóżku? Przyjmij zasadę, że sypialnia nie jest miejscem do jedzenia. Umyj zęby po jednej wieczornej przekąsce i uznaj to za koniec podjadania.

 

Minimalistka

Masz złote serce i ogromne poczucie odpowiedzialności za innych, ale o siebie nie troszczysz się wystarczająco. Szkoda ci czasu na celebrowanie spraw związanych z jedzeniem. Twoje menu składa się głównie z dań gotowych do podgrzania w mikrofalówce. Domowe posiłki zjadasz rzadko lub wcale. Co gorsza, najczęściej sięgasz po produkty wysokokaloryczne. Bywa, że tygodniami stołujesz się w McDonaldzie czy KFC, przez co twoje posiłki są bardzo niezdrowe i monotonne.

Rady dla ciebie

Zastąp swój zwyczajowy zestaw, składający się z WieśMaca, dużych frytek i coli, zwykłym hamburgerem bez majonezu i wodą mineralną – ustrzeżesz się setek kalorii, nie odmawiając sobie rzeczy, które lubisz. Z mrożonek wybieraj te, które mają najmniejszą liczbę kalorii. Czytaj i porównuj etykiety! Wystrzegaj się wszystkiego, co smażone, sosów na bazie śmietany i słodkich napojów. Zacznij gotować proste dania w domu. Przyrządzenie kurczaka z rusztu czy grillowanych warzyw nie kosztuje wiele zachodu, a dzięki domowym posiłkom będziesz lepiej panowała nad swoją dietą.

 

Zagorzały mięsożerca

Jesteś typem luzaka, niechętnie poddajesz się ograniczeniom. Dlatego zwykle pałaszujesz to, na co masz ochotę i nie przejmujesz się zaleceniami dietetyków. Problem w tym, że najbardziej lubisz mięsko z ziemniakami. Poza szklaneczką soku owocowego od czasu do czasu czy też ogórkiem, wybierasz jedzenie bogate w białko i tłuszcze. Nie gardzisz również pieczywem i deserami. A to sprawia, że tyjesz!

Rady dla ciebie

Staraj się jeść pięć porcji warzyw i owoców dziennie. Przemycaj je do każdego posiłku – np. garść śliwek dodaj do pieczeni, a pomidora do kanapki. Owoce i warzywa staraj się podawać w najbardziej apetyczny sposób – np. udekoruj talerz plasterkami jabłek z czerwoną i zieloną skórką. Komponuj na talerzu całą gamę kolorów z owoców i warzyw. Połącz np. zieloną paprykę z czerwonym pomidorem i żółtym kabaczkiem. Pamiętaj, im więcej barw, tym zdrowsze i bardziej intensywne odchudzanie! Choć raz w tygodniu jedz bezmięsne posiłki. Kotlet sojowy z sałatką przybraną kiełkami fasoli to doskonały pomysł na obiad!

Zestresowany łasuch

Wyolbrzymiasz problemy, wszystkim się przejmujesz. Tym, co skutecznie poprawia ci samopoczucie, jest jedzenie. Dlatego w chwilach stresu stale coś podjadasz. Szykujesz np. kanapki, żeby rozładować napięcie w pracy, albo chrupiesz dropsy, gdy jest ci smutno. Nawet sam zapach jakiegoś jedzenia wywołuje w tobie niepohamowany odruch sięgnięcia po nie. Efekt? Twoja waga rośnie.

Rady dla ciebie

Zacznij prowadzić dziennik, w którym będziesz notować co, kiedy i ile jesz w ciągu każdej doby. Dzięki temu nawet najmniejszy okruszek jedzenia nie przejdzie przez twoje usta niezauważony. Sprawdź, co prowadzi cię do zguby. Słone paluszki stale leżące na twoim biurku? Usuń je! Kiedy poczujesz ochotę na jedzenie, zastanów się, czy naprawdę jesteś głodna. Nie masz pewności? Zajmij się czymś innym, np. przejrzyj gazetę. Jeśli potem nadal będziesz myśleć o jedzeniu, możesz coś przekąsić. Jeśli codziennie odwiedzasz tę samą cukiernię, bo mijasz ją po drodze z pracy, wracaj do domu inną drogą.

Onet.pl


Źródło: http://www.dieta.pl/nowosci/diety/dobierz_diete_do_osobowosci-392.html

Dieta 1500 kcal dla studentek

Filed Under (Dieta) by admin on 23-11-2011

Siam

TRWA: 14 – 30 dni.
ODCHUDZA: 0,5 kg na tydzień.
MOŻNA JĄ POWTARZAĆ: do momentu uzyskania prawidłowej masy ciała.
POLECANA: wszystkim zdrowym studemtom.
NIEWSKAZANA DLA: dla kobiet horoskop w ciąży i karmiących, dzieci, dorastającej młodzieży.
SZCZEGÓLNIE BOGATA W: w magnez i wapń oraz witaminy z grupy B, ułatwiające naukę.
DZIENNA DAWKA KALORII: około 1500.

 

 

JADŁOSPIS:

DZIEŃ 1.

Śniadanie 370 kcal
Zdrowe płatki – 10 g posiekanych migdałów, 10 g posiekanych orzechów włoskich, 3 łyżki płatków żytnich, 1 łyżka miodu, jabłko, polane kefirem 1,5% (100 ml), szklanka herbaty zielonej bez cukru.II śniadanie 175 kcal
Butelka (0,33 l) soku z czarnej porzeczki.Obiad 520 kcal
Cykoria z owocami, dwie kromki chleba graham posmarowane 2 łyżeczkami niskokalorycznej margaryny, 2 liście sałaty karbowanej z plastrem gotowanego rostbefu (100 g) i pomidorem (100 g), szklanka wody mineralnej niegazowanej.Podwieczorek 140 kcal
1 baton muesli, szklanka wody niegazowanej.Kolacja 310 kcal
Gulasz cielęcy z pomidorami (150 g), ziemniaki gotowane (100 g), surówka z kapusty kiszonej (100 g), szklanka herbaty zielonej bez cukru.DZIEŃ 2. Śniadanie 370 kcal
Kanapka z kromki chleba żytniego z soja i słonecznikiem, posmarowana łyżeczka niskokalorycznej margaryny, z liściem sałaty, plasterkiem polędwicy (30 g), papryka czerwona, szklanka mleka 0%, mała gruszka.II śniadanie 160 kcal
Awocado (100 g), szklanka wody mineralnej niegazowanej z cytryną.Obiad 530 kcal
Sałatka z kalafiora i ogórka kiszonego, plaster łososia wędzonego (100 g), kajzerka, papryka zielona, szklanka herbaty owocowej bez cukru.Podwieczorek 145 kcal
Średni banan (150 g), szklanka kawy bez cukru.Kolacja 305 kcal
Pierś z kurczaka gotowana w warzywach (150 g), ryż brązowy gotowany (30 g – waga przed ugotowaniem), szparagi gotowane (100 g), szklanka herbaty z cytryną bez cukru.DZIEŃ 3.Śniadanie 370 kcal
3 łyżki muesli z rodzynkami i orzechami ze szklanka jogurtu naturalnego bez cukru, kawa zbożowa z mlekiem 0% (100 ml). II śniadanie 160 kcal
Kubeczek jogurtu owocowego 1,5% (150 g) i dwa sucharki bez cukru.Obiad 515 kcal
Brokuły w sosie ziołowym, dwie kromki chleba pełnoziarnistego posmarowane 2 łyżeczkami margaryny niskokalorycznej, z plastrem indyka pieczonego (50 g), szklanka soku pomarańczowego.

Podwieczorek 150 kcal
Kubeczek serka twarogowego ziarnistego, (150 g), kiełki, szklanka herbaty z cytryną bez cukru.

 

Kolacja 340 kcal
250 g gotowanych kopytek, szklanka herbaty owocowej bez cukru.

 


Źródło: http://www.dieta.pl/diety/diety_dedykowane/dieta_1500_kcal_dla_studentek-399.html

Zapisuj, co jesz, przerazisz się, schudniesz

Filed Under (Dieta) by admin on 22-11-2011

Malaysia Vertical Limit ! Fitness First ;-) par Ragstatic

Naukowcy z Uniwersytetu Wisconsin-Madison poszli o krok dalej niż propagatorzy spisywania zjedzonych kotletów. Wpadli na pomysł założenia fotobloga, na którym zamieszczane byłyby zdjęcia wszystkich posiłków. Pierwsze badania dowiodły, że ten sposób jest jeszcze bardziej efektywny niż zapisywanie. W końcu nie od dziś wiadomo, tanie podręczniki że kultura obrazkowa zdominowała świat.

 

Dziennik
Źródło: http://www.dieta.pl/nowosci/ciekawostki/zapisuj_co_jesz_przerazisz_sie_s-562.html

Dieta antycellulitowa

Filed Under (Dieta) by admin on 21-11-2011

ProjectPolaroid - LA Fitness Lobby par respres

Chociaż może to zabrzmieć dziwnie, w walce z cellulitem mogą pomóc tłuszcze. Jednak nie wszystkie a jedynie kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3, omega-6 i omega-9. Substancje te poprawiają metabolizm tkanek zaatakowanych przez cellulit, przyspieszają spalanie tkanki tłuszczowej oraz zapobiegają odkładaniu się zapasów tłuszczu. Dieta antycellulitowa trwa przez 5 dni. Szóstego dnia należy pić świeży sok z pomarańczy i marchwi, które pomagają oczyścić organizm ze szkodliwych produktów przemiany materii.

 

ŹRÓDŁA KWASÓW TŁUSZCZOWYCH OMEGA-3:
- tłuste ryby (halibut, łosoś, makrela, pstrąg),
- tran,
- olej lniany.
Jego dzienna dawka to ok. 6g, czyli 150g ryby, 1 łyżka tranu lub oleju lnianego.

 

ŹRÓDŁA KWASÓW TŁUSZCZOWYCH OMEGA-6:
- orzechy,
- pestki słonecznika, dyni, porzeczek,
- olej z wiesiołka i ogórecznika.
Jego dzienna dawka to 1 – 5g, czyli 10-100g orzechów laskowych (5 łyżek) lub 50g włoskich (5 szt.), 1 łyżka oleju z wiesiołka, 50g pestek z dyni.

 

ŹRÓDŁA KWASÓW TŁUSZCZOWYCH OMEGA-9:
- oliwa z oliwek,
- runy pestki słonecznika,
- ziarno sezamu,
- awokado,
- olej rzepakowy canola.
Jego dzienna dawka to 1 łyżka oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego albo 50 g pestek ze słonecznika lub 1/2 awokado.

 

Przegryzki (do wyboru):Śniadanie (do wyboru):  DZIEŃ 1. Obiad Kolacja
 DZIEŃ 2. Obiad

Sałatka warzywna.

 

KolacjaDZIEŃ 3. ObiadKolacja

 

 

DZIEŃ 4. ObiadKolacjaDZIEŃ 5. Obiad

Tofu z grilla.

 

KolacjaDZIEŃ 6.

Wypić w ciągu dnia świeży sok wyciśnięty z 2 kg pomarańczy i 1kg marchwi.

 

 

Aby zachować efekty diety należy nadal spożywać produkty bogate w kwasy tłuszczowe omega-3, -6 i -9 oraz witaminy i błonnik.


Źródło: http://www.dieta.pl/diety/diety_inne/dieta_antycellulitowa-353.html

Odchudzanie zaczyna się w głowie

Filed Under (Dieta) by admin on 20-11-2011

Maic

Krok1.
Zastanów się, czy naprawdę powinnaś się odchudzać?

Jeśli twoja waga przekracza 25 albo nawet 30 BMI, a ty się z tym dobrze czujesz, nie masz powodu do odchudzania. Twoje koleżanki się odchudzają? To ich sprawa. Oczekują, tego rodzice, mąż, narzeczony? Powiedz im, żeby dali ci spokój.
A może chcesz wyglądać jak przecudna dziewczyna z billboarda? To jest możliwe. Znajdź tylko odpowiedniego fachowca od… obróbki komputerowej zdjęć. Jeśli tylko zechcesz, tobie też wydłuży nogi o 40 centymetrów, zwęzi talię i powiększy biust. W inny sposób tego nie osiągniesz. Żeby schudnąć, musisz tego naprawdę chcieć i musi być to twoja własna decyzja. To niełatwe, wymaga zmiany utrwalonych od lat nawyków. Może już teraz powinnaś odłożyć ten felieton i zająć się czymś bardziej pożytecznym?
Naprawdę postanowiłaś schudnąć? Wobec tego czytaj dalej.

Krok 2.
Wyznacz sobie cel

Określenie celu zmobilizuje cię do działania i pomoże w ocenie efektów, ale pod warunkiem, że będzie on jasno sformułowany, konkretny i realny. Żadne ogólnikowe: „chciałabym być szczuplejsza" albo: „chciałabym schudnąć 10 kilogramów"! Określ konkretnie, ile kilogramów lub centymetrów zamierzasz zgubić i w jakim czasie. Im więcej chcesz stracić, tym ważniejsze jest rozbicie działań na kolejne etapy. Określ czas, w którym chcesz uzyskać ostateczny efekt, a następnie ile zamierzasz zgubić w ciągu kolejnych tygodni.

Bądź realistką. Nie wierz w to, że można schudnąć w ciągu miesiąca 20 kilogramów. Nie ufaj cudownym dietom, dającym błyskawiczny ubytek wagi. Bardzo źle wpływają na ogólne samopoczucie, pogarszają pamięć i koncentrację uwagi, mają katastrofalny wpływ na wygląd. Ucierpi twoja cera, włosy i paznokcie. Poza tym, im szybciej schudniesz, tym szybciej wrócisz do wagi wyjściowej lub nawet ją przekroczysz. Najkorzystniej jest tracić pól kilograma do kilograma na tydzień. Konieczny jest więc:

Krok 3.
Określ racjonalna strategię

Potrzebna ci odpowiednia dieta i dobry plan treningowy. Zasada niby prosta: wystarczy więcej spalać, niż jeść. Problem jednak polega na tym, że nie ma metody dobrej dla wszystkich Najlepiej, gdybyś skorzystała z pomocy fachowej dietetyczki, która uwzględni twoje specyficzne potrzeby, ale i stan zdrowia. Jeśli cierpisz na przewlekłe schorzenia, skonsultuj się ze swoim lekarzem. Samej najbezpieczniej zdecydować się na dietę zrównoważoną, opartą na piramidzie pokarmowej. Opracuj sposoby na siebie.

Jeśli miałaś zwyczaj podjadania miedzy posiłkami, przygotuj niskokaloryczną przegryzkę, a na drzwiach lodówki przyklej zdjęcie z czasów, gdy bytaś szczuplejsza. Jeśli w południe zwykłaś pić kawę z drożdżówką, zastąp ją kawałkiem gorzkiej czekolady.
Zastanów się, jakie uczucia zagryzałaś. Samotność? Nie siedź wieczorem w domu. Zadzwoń do przyjaciółki. Umów się do kina lub po zakupy. Jesz więcej, gdy jesteś podenerwowana? Naucz sie relaksować. Słuchaj dobrej muzyki, zrób sobie kąpiel w pachnącej piance, pójdź na spacer.

Następny niezbędny element to ruch. Wspomaga odchudzanie i poprawia samopoczucie. Rodzaj aktywności, jaki powinnaś wybrać, zależy nie tylko od twojego wieku, kondycji, temperamentu, ale i upodobań. Jeden wybierze dynamiczny aerobik lub taniec, a inny – codzienne, długie spacery z psem. l tak powinno być. Nikt nie powinien katować się ćwiczeniami, które są wbrew jego naturze. Niehumanitarne to i nieskuteczne. To, co zamierzasz robić, rób dla siebie – nie przeciw sobie.
Jeśli jesteś typem sowy, a nie skowronka i lubisz urzędować do późna w nocy, nie zmuszaj się do gimnastyki od bladego świtu. Możesz wybrać zajęcia popołudniowe. Połącz potrzebę ruchu ze spotkaniem z przyjaciółką. Jakieś wspólne wycieczki, wypady na basen lub salę gimnastyczną? A może popatrzysz na to jak na okazję nawiązania nowej znajomości?

Krok 4.
Wsparcie

Powiedz najbliższym o swoich planach i poproś o pomoc. Nie pozwól jednak na przejęcie kontroli nad tym, co i ile jesz i nie namawiaj ich samych do odchudzania, jeśli nie mają na to ochoty. Wiedz, że mimo najlepszych intencji, mogą ci utrudniać realizację postanowienia: podsuwać smaczne kąski, nakłaniać, żebyś coś jeszcze zjadła. Wtedy stanowczo i spokojnie podziękuj za troskę i poproś, aby tego więcej nie robili. Jeśli zaczniesz odchudzać się razem z przyjaciółką lub z kimś z najbliższej rodziny, możecie być dla siebie cennym wsparciem (wspólne zakupy, przygotowywanie posiłków czy też wyprawy na aerobik), ale będzie tak, dopóki któreś z was się pierwsze nie załamie.
Jest duże ryzyko, że pociągnie to drugie za sobą. Dlatego lepiej, jeśli to możliwe, zdać się na wsparcie ze strony grupy osób obcych, mających ten sam problem. Może pobliski Klub Puszystych „Super Linii"?
Najlepszym wsparciem dla siebie powinnaś być ty sama. Codziennie wieczorem zrób bilans tego, co ci się udało zrealizować. Zauważaj i doceniaj własne starania. Nagradzaj się za najmniejszy sukces. Jeśli twoim problemem byty słodycze, a kolejny dzień udało ci się z nich zrezygnować, zafunduj sobie jakąś nagrodę. Zrób coś, na co od dawna miałaś ochotę. Kup wymarzony ciuszek, jakiś dobry kosmetyk lub spotkaj się z kimś miłym. Nikt nie mówi, że będzie łatwo. Będziesz miała trudne momenty. Ale to nic, przeszkody są od tego, by je pokonywać, a drobne porażki uczą nas, czego unikać w przyszłości.
Powodzenia!

Małgorzata Lortsch-Krawczenko, psycholog
Szkoła Odchudzania nr horoskop 2 (30) 2006


Źródło: http://www.dieta.pl/nowosci/psychologia/odchudzanie_zaczyna_sie_w_glowie-204.html

5 sposobów na płaski brzuch

Filed Under (Dieta) by admin on 19-11-2011

Tour de Fitness 2009 par O2 MAX 

Rozsądna dieta

 

Płaski brzuch w bardzo dużym stopniu zależy od diety. Jedz nieduże posiłki 5–6 razy dziennie, każdy z porcją owoców lub warzyw. Doceń jogurty z żywymi kulturami bakterii – utrzymują w równowadze florę jelitową, ograniczając produkcję gazów, zapobiegają też wzdęciom i zaparciom. Unikaj mocno solonych potraw (zatrzymują wodę w organizmie). Zrezygnuj z warzyw wzdymających (np. fasola, groch, bób, kapusta, cebula). Nie pij gazowanych napojów (dwutlenek węgla rozpycha żołądek), unikaj ssania karmelków i żucia gumy (połykasz wtedy sporo powietrza). Nie zapominaj o ziołach, które przyśpieszają trawienie i łagodzą wzdęcia. Do potraw dodawaj m.in. majeranek, gorczycę, pieprz. Pij napary z mięty, rumianku, kopru. Jeżeli masz skłonność do wzdęć, przyjmuj preparaty łagodzące (np. Espumisan, Boldo vera, Esputicon).

 

 

Maskująca bielizna  Jeśli twój brzuch jest daleki od ideału, możesz nosić bieliznę korygującą – skutecznie go ukryje i dodatkowo wyszczupli biodra. Wysokie figi zatuszują wypukły brzuszek, pas wymodeluje talię, gorset ukryje niedoskonałe kształty i poprawi wygląd sylwetki, body wysmukli piersi, brzuch i biodra, a zabudowane majtki z nogawkami zamaskują zbyt krągłe uda, biodra, pośladki i brzuch. Wybierając bieliznę korygującą, zwróć uwagę, by od wewnątrz była wykończona bawełną – będziesz mogła nosić ją w upały.   Łatwe ćwiczenia  Wytrenowane mięśnie brzucha to najlepszy gorset. Aby spełniały taką funkcję, trzeba je wzmocnić, np. wykonując tradycyjne brzuszki: połóż się wróżenie z kart na podłodze, ugnij nogi w kolanach, dłonie oprzyj na karku, szeroko rozstawiając łokcie, zrób wdech, na wydechu unieś lekko głowę, jednocześnie spinając mięśnie brzucha (trenujesz mięsień prosty brzucha). Ćwicz codziennie, wykonując 3–4 serie po 10 powtórzeń. To podstawowe ćwiczenie możesz modyfikować, np. unoś głowę ruchem skrętnym w kierunku kolana (wzmacniasz mięśnie skośne brzucha). Trenuj też dolny odcinek mięśnia prostego – rób tzw. brzuszki odwrotne: leżąc na plecach, unieś pionowo wyprostowane nogi i odrywaj biodra od podłogi.   Buty na obcasie  Wybieraj pantofle na niezbyt wysokim obcasie (3–5 cm). Dzięki nim sylwetka będzie wydawała się wyższa i szczuplejsza. Ponadto wymuszają one korzystną dla wyglądu brzucha postawę ciała – ramiona są odchylone do tyłu, biodra lekko wysunięte do przodu, a pośladki napięte. Odruchowo wciągasz też brzuch. Warto w nich chodzć, bo są superkobiece i dodają seksapilu.  

 

 Proste plecy

 Jeśli chcesz spłaszczyć brzuch, dbaj o prawidłową postawę. Kiedy się garbisz, wydajesz się niższa, a brzuch się uwypukla. Dlatego w każdej sytuacji prostuj plecy – ściągnij łopatki, unieś głowę, napnij pośladki. Sylwetka nabierze lekkości, a brzuch stanie się mniej widoczny. Aby mięśnie pleców były sprężyste, trenuj je. Ćwiczenia są proste i zajmą ci kilka minut dziennie. Stań w lekkim rozkroku, jedną rękę unieś, drugą trzymaj wzdłuż tułowia, rób 3–4 wymachy do tyłu (obiema rękami), zmień stronę. Połóż się na brzuchu, wyciągnij ręce przed siebie, jednocześnie unieś prawą rękę i lewą nogę, chwilę wytrzymaj, zmień stronę. Każde ćwiczenie powtórz 6–10 razy.  Aneta Grabowska
Zdrowie
Źródło: http://www.dieta.pl/nowosci/zdrowie/5_sposobow_na_plaski_brzuch-403.html