Oblicz swoją wagę!


Wzrost:

Imię:

Waga:

Email:

Prezent!


Czy nie masz się o co martwić a może powinnaś zrzucić kilka kg? Po wypełnieniu formularza dowiesz się czy Twoja waga jest prawidłowa.

Poza tym na adres e-mail wyślemy Ci analizę Twojej wagi oraz poradnik z radami na temat diety i odchudzania.

Jak jeść zimą?

Filed Under (Dieta) by admin on 31-07-2010

Natallia Fitness Girl #4 par Francis_Red

Zimą potrzeba więcej energii na ogrzanie organizmu, zatem perspektywa jakichkolwiek niedoborów energii jest przez organizm przyjmowana panicznie. Gdy marzniemy, obwodowe naczynia krwionośne kurczą się, by zmniejszyć straty ciepła. Rośnie ciśnienie krwi, zwiększa się aktywność gruczołów produkujących hormony. Organizm potrzebuje większej dawki energii z pożywienia, aby wyrównać bilans cieplny. Na wszelki wypadek gromadzi więc zapasy i co chwila daje sygnał "jeść mi się chce!". Na dodatek ochoty nabieramy na coraz bardziej kaloryczne potrawy, a i talerze wybieramy jakby większe.

W zgodzie z żywiołem

Według wschodnich filozofii, pora roku ma niebagatelny wpływ na nasze życie. To w związku z nimi powstał obraz pięciu żywiołów, znanych również jako pięć przemian. W każdym okresie roku to inny żywioł dominuje, a ustępując, przekazuje i niejako "wydaje" następny. W ten sposób krąży energia. Porządek świata oparty na pięciu żywiołach przeniesiono na wiele dziedzin ludzkiego życia. Również dietetyka nie może być od nich wolna. Żyjący przed wiekami wielcy lekarze, jak np. Hipokrates, Awicenna czy Paracelsus, w pełni akceptowali ten stan rzeczy i klasyfikowali jedzenie w zależności od różnych rodzajów energii.

Wszystkie potrawy zostały sklasyfikowane w czterech kategoriach natur energetycznych:
• wywołujące gorąco
• rozgrzewające
• ochładzające
• wywołujące zimno
Nie bez znaczenia jest również smak produktu. Inną energię przyniesie smak słony, inną gorzki, a jeszcze inną kwaśny.

Ciepłej strawy czar

Również zachodni dietetycy i lekarze coraz częściej sugerują, iż pewne potrawy mogą wychładzać organizm, zwiększając jego podatność na zimowe infekcje. Szczególnie weganie, którzy spożywają zbyt mało potraw gotowanych i ciepłych posiłków, są narażeni na zmarznięcie. Pewnych potraw nie da się zmienić i nie da się również nie docenić setek lat doświadczeń, z których zrodziło się przekonanie, że "nic lepszego nad rosół zimą".
Taka zupa ogrzewa, dodaje energii i animuszu, chorych przywraca do życia. Chroni przed grypą i anginą i nie są to wcale pozbawione faktów bajania naszych babek. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że zimowy jadłospis powinien różnić się od letniego. Wiele produktów, długo przechowywanych, traci składniki odżywcze, a nasze zapotrzebowanie na nie wcale nie maleje. Przeciwnie – musimy teraz zapewnić sobie odpowiednią ochronę przed zimnem i osłabieniem odporności. A nic lepiej nie chroni naszych komórek niż odpowiednia warstwa tłuszczyku.

Hossa dla tłuszczu

Dietetycy jednak od dłuższego już czasu biją na alarm i twierdzą, że tłuszcz szkodzi. Ten pogląd bierze się głównie ze starych, przeprowadzonych na podręczniki szkolne bakteriach, badań, które pomijały fakt, iż komórki mięśniowe mają nieco inny metabolizm niż komórki bakteryjne czy nerwowe i podstawowym paliwem dla nich są nie węglowodany, a właśnie tłuszcze.
Tłuszcz jest lżejszy i bogatszy w energię (9 kcal/g, a węglowodany i białka ok. 4 kcal/g) i w odróżnieniu od białek i węglowodanów nie wiąże wody. To zaś powoduje, że nie marzniemy zimą. I to dlatego sąsiad – wielbiciel golonki – przeżyje zimę bezinfekcyjnie – w przeciwieństwie do swojej żony, jedzącej z miną męczennicy zimne sałatki.

Jednak spalanie tłuszczu jest u człowieka wolne i dość kłopotliwe. Głównie z powodu niedoboru tlenu, który do tego procesu jest bardzo potrzebny. Dlatego nie dajmy się zwariować. Ani życie, ani diety nie są czarno-białe. Przykładem mogą być Eskimosi. Choroby cywilizacyjne pojawiły się u nich dopiero, kiedy wprowadzili do swojej diety mąkę i cukier. Ale przecież już wcześniej, nawet bez chorób cywilizacyjnych, nie byli rekordzistami. Statystyczny Eskimos miał szczęście, dożywając 60 lat.

Wynikało to jednak bardziej z dużej podaży białka, a co za tym idzie zakwaszenia organizmu i nadmiernej podaży azotu, niż z nadmiaru zwierzęcego tłuszczu. Wbrew bowiem obiegowej opinii nie jest prawdą, że w tłuszczach zwierzęcych występują jedynie tłuszcze nasycone, a tylko oleje roślinne są źródłem niezwykle zdrowych tłuszczów nienasyconych. W odrzuconym przez dietetyków popularnym niegdyś smalcu aż 55 proc. stanowią tłuszcze nienasycone.

Zamiast jabłka – czekolada

Każdy pokarm ma swoje specyficzne właściwości i bez konkretnych wskazań lepiej nie eliminować żadnej grupy produktów. Smalec będzie rozgrzewał, ale np. oliwa z oliwek zawiera kwas oleinowy działający podobnie jak lek na raka piersi o nazwie Herceptyna.
Stare, sprawdzone przez nasze prababki gorące kakao bije na głowę kalifornijskie czerwone wino pod względem zawartości przeciwutleniaczy chroniących przed rakiem i miażdżycą. A zawarta w czekoladzie teobromina łagodzi kaszel lepiej niż kodeina (lek będący pochodną morfiny). Tłuste zaś ryby, podobnie jak aspiryna, łagodzą stany zapalne, szczególnie występujące w tętnicach wieńcowych, grożące zawałem serca.

Zawsze trzeba pamiętać jednak o jednej podstawowej zasadzie. Żadna pora roku i żadne okoliczności nie powodują znacznego zwiększenia zapotrzebowania na kalorie. Zimą powinniśmy zmienić skład, nie zaś ilość pożywienia. Bardziej niż kiedykolwiek należy przyglądać się naszej diecie i przestrzegać większego reżimu posiłków i ich jakości.

Najlepsze witaminy…

Zima sprzyja bowiem stagnacji. Coraz rzadziej odwiedzamy siłownię, a dzienny wysiłek ograniczamy do szybkiego przebiegnięcia z domu do garażu. Dlatego produkty żywnościowe -jak w żadnej innej porze roku – nie mogą być dobierane przypadkiem.
Podstawowym warunkiem jest unikanie produktów o niewielkiej wartości odżywczej, które nie dostarczają (lub mają za mało) witamin i minerałów. Te substancje regulują bowiem ważne procesy biochemiczne. Zimą potrzebujemy też więcej witamin z grupy B, istotnych ze względu na odporność i działanie przeciwdepresyjne. Witaminy te są obecne np: w nabiale, drobiu, rybach, wołowinie, fasoli, ziarnach, kiełkach, orzechach.
W tej diecie najważniejsza jest ilość posiłków – powinno być ich co najmniej cztery. Jedząc co trzy godziny, łatwiej utrzymać równowagę cieplną w organizmie, ale również szczupłą linię. Sam proces trawienia jednego posiłku pochłania bowiem około 70-90 kalorii.

Z zegarkiem do obiadu

Gotować też trzeba z umiarem. Choć może się to wydać zaskakujące, długość przygotowywania produktu wpływa na jego właściwości odżywcze. Rozgotowane jedzenie może nawet podwoić zawartość cukru we krwi. Poza makaronami, większość potraw może być lekko niedogotowana. Im dłużej gotujemy zupę, tym bardziej warzywa w niej zawarte stają się bogatsze w nieporządane węglowodany. Za to mniej w nich witamin.
Słynne teorie o rozgrzewającej i wręcz leczącej "setce" są mocno przesadzone. Alkohol przed posiłkiem nie służy żołądkowi. Wzmaga bowiem stężenie cukru we krwi, w efekcie czego posiłek zamienia się w tłuszcz, a wszystko, co za chwilę zjadamy, staje się tzw. złymi kaloriami.

Jeśli nie chcemy rezygnować z tradycji aperitifu, wypijajmy go na 2-3 godziny przed posiłkiem. Im krótsza będzie przerwa, tym większe kłopoty dietetyczne.
Zima -jak widać – nie jest łatwa, również jeśli chodzi o odżywianie. Ale dbanie o zdrowie i wygląd zawsze stanowiło ogromne wyzwanie. Im większą jednak determinację i mądrość wykażemy w tym okresie, tym łatwiej będzie nam przywitać lato. W skąpym kostiumie kąpielowym, mniejszym może nawet niż poprzedniego sezonu, bez śladu oponki na brzuchu i cellulitisu na udach.

ZIOŁOWE WZMACNIANIE

Cynamonowiec cejloński – łyżeczkę suszu zalać filiżanką wrzątku. Pić dwa razy dziennie.

Dzika róża – łyżeczkę suszonych owoców zalać filiżanką wrzątku. Pić raz dziennie.

Mieszanka: cynamonowiec cejloński, kłącze imbiru, nasiona kardamonu, czarna herbata – łyżeczkę mieszanki (w równych proporcjach) zalać filiżanką gorącej wody. Pić dwa razy dziennie.

Miód z cytryną – łyżeczkę miodu zalać szklanką cieplej wody. Dodać plasterek cytryny. Odstawić na jakiś czas. Pić rano, zaraz po przebudzeniu.

Bank (23.12.2005)


Źródło: http://www.dieta.pl/nowosci/diety/jak_jesc_zima-156.html

Zmień dietę czyli jak przygotować się do zimy?

Filed Under (Dieta) by admin on 30-07-2010

fitness par b2der

 

Dlaczego jest ono tak cenne?

Aby odpowiednio przygotować organizm do zimy, warto jeść śniadanie, a w tym okresie możemy sobie dodatkowo pozwolić na nieco bardziej obfitszy i bogatszy w kalorie posiłek rozpoczynający dzień.Jakie wybierać produkty?

Na pewno z różnorodnych grup, bo tylko prawidłowo zbilansowana dieta zapewnia zdrowie. Warto jednak zwrócić uwagę na pewne szczególne grupy. Niektóre z nich zapewnią nam energię a inne oczyszczą organizm z toksyn oraz solidnie zabezpieczą przed wirusami i wzmocnią naszą odporność. Warto więc przeanalizować swój dotychczasowy jadłospis i uwzględnić w nim poniższe składniki diety.

- Pieczywo pełnoziarniste lub płatki zbożowe z pełnego ziarna – zawierają węglowodany złożone, które dają na horoskop dłużej uczucie sytości i dodatkowo są źródłem deficytowej o poranku glukozy. Spożywanie cukrów prostych, które znajdziemy w produktach i przetworach na bazie białej mąki oraz w słodyczach, powoduje szybki wzrost glukozy, ale jednocześnie nasza trzustka wyprodukuje znaczne ilości insuliny. A takie stałe wzrosty insuliny osłabiają układ odpornościowy organizmu. Nie pozostaje więc nic innego, jak sięgać częściej po płatki owsiane czy grahamkę.

- Masło czy margaryna – dylemat nie do końca rozstrzygnięty, zatem polecamy używać tych produktów wymiennie; warto również stosować oliwę z oliwek (na surowo jako dodatek do sałatek lub do smażenia) – tłuszcze to nie tylko źródło energii ale również witaminy E, która jest doskonałym przeciwutleniaczem.
- Ryby i orzechy włoskie – źródło białka i niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, które wzmacniają odporność organizmu na infekcje.
- Soja, soczewica – są dobrym źródłem białka roślinnego i bogactwem izoflawonów, czyli związków chemicznych działających na organizm „oczyszczająco” i jednocześnie wspierających układ odpornościowy.
- Bakterie kwasu mlekowego, które możemy znaleźć w kapuście i ogórkach kwaszonych, jogurtach (na opakowaniu musi być nazwa konkretnego szczepu bakterii np. L. acidophilus).
- Produkty bogate w witaminę C, która wzmaga detoksykację organizmu i odporność ustroju. Należy pamiętać, że jest to witamina nietrwała. Wrażliwa jest na ogrzewanie, suszenie oraz na działanie tlenu. Pamiętajmy więc, aby produkty obfitujące w tę witaminę (do których należą warzywa i owoce) zjadać na surowo. Szczegółowe źródła przedstawia Tabela. Zapotrzebowanie na witaminę C jest zróżnicowane w zależności od grupy i waha się od 60 do 100 mg/dobę.
- Witamina E – naturalny przeciwutleniacz chroni organizm przed powstawaniem niebezpiecznych dla zdrowia wolnych rodników. Ochrania również wielonienasycone kwasy tłuszczowe (te które znajdujemy m.in. w rybach) przed utlenianiem. Bogatym jej źródłem są oleje roślinne w szczególności słonecznikowy, kiełki pszenicy oraz margaryny.
- Żelazo – jeżeli mamy niedobór tego mikroelementu w diecie, to dochodzi nie tylko do niedokrwistości, ale również następują zaburzenia regulacji temperatury ciała, a tkankowe niedobory mogą prowadzić do obniżenia odporności organizmu. Warto zatem zwiększyć spożycie mięsa, a przynajmniej raz w tygodniu zaserwować na obiad wątróbkę (jeżeli ktoś oczywiście nie ma podwyższonego poziomu cholesterolu).
- Selen – pierwiastek ten wpływa pozytywnie na oczyszczanie organizmu z toksyn, a możemy go znaleźć w rybach, kukurydzy i orzechach.

 

Śniadaniowe pomysły

Śniadanie w tym jesienno-zimowym okresie powinno być obfitsze ale nietłuste. Jeżeli możemy więc pozwolić sobie na dłuższe śniadanie, to warto zaserwować również coś na ciepło.

Oto niektóre przykłady śniadań – najważniejsze jest, aby nie wychodzić z domu na czczo lub tylko po wypiciu kawy.
- Jajecznica na maśle ze szczypiorkiem, bułka grahamka posmarowana masłem, sałatka z pomidorów z dodatkiem oliwy z oliwek, sok świeżo wyciśnięty z pomarańczy
- Muesli z jogurtem probiotycznym z dodatkiem pestek dyni i orzechami włoskimi, kiwi, banan, kanapka z wędliną drobiową i rzodkiewką, herbata z miodem
- Pieczywo razowe, margaryna, pasta z sardynek wędzonych i sera białego z dodatkiem natki, sałatka jarzynowa, pomarańcza, herbata owocowa z cytryną i sokiem malinowym
- Twarożek ziarnisty, miód, pieczywo mieszane, masło, brzoskwinia

 

Co jeszcze?

Oczywiście nie samym śniadaniem żyje człowiek, więc pozostałe posiłki jak najbardziej powinny się pojawić w naszym codziennym menu. Musimy przy tym zachować racjonalność, czyli spożywać co najmniej 2-3 dodatkowe urozmaicone posiłki, ze szczególnym uwzględnieniem tych produktów, które zostały przedstawione powyżej i mają dobroczynny wpływ na odporność organizmu.

Warto codziennie zjadać zupę warzywną, która podziała na nas rozgrzewająco. Jak w przypadku każdej pory roku, należy znaleźć czas na posiłek i spokojne jego skonsumowanie. Poprawi to nie tylko nasz metabolizm, ale pozwoli nam się zrelaksować. Pamiętaj, ciągły stres jest bardzo groźny dla zdrowia!

Można również wspomagać się produktami z tzw. domowej apteczki. Zachęcam do picia herbaty zielonej z dodatkiem świeżego imbiru czy soku malinowego. Syrop z czarnego bzu, miód, czosnek, cebula – to naturalne specyfiki, po które warto sięgnąć nie tylko wtedy, jak „dopadnie” nas przeziębienie. Regularne spożywanie pozwoli nam ustrzec się przed infekcją.
Oraz… ruszaj się. Niech gorsza pogoda, czy niższa temperatura nie zniechęcają nas do aktywności, bo to właśnie dzięki codziennym spacerom „w każdą pogodę” wzmacniamy nasz system immunologiczny.

 

Tego unikaj!

Nie spożywaj żywności wysokoprzetworzonej (np. zupy czy inne dania w proszku) i potraw typu fast food . Unikaj przekąsek typu chipsy czy chrupki smakowe. Mają one dużą zawartość „niezdrowego” tłuszczu oraz zawierają sporą ilość konserwantów i barwników. Podobnie napoje gazowane i słodzone, które dodatkowo o tej porze roku wychładzają organizm.

 

 

Regularność i sport to jest to

Podstawa zdrowia jest między innymi systematyczne zdrowe odżywianie, starajmy się więc dbać o nasze zdrowie nie tylko w „sezonie przeziębień”, ale przez cały rok. Odpowiednie przygotowanie organizmu pozwoli nam cieszyć się ze wspaniałych sportów zimowych. Szusowanie doda nam więc nie tylko energii, ale pozwoli uwolnić się od stresu, co z pewnością wpłynie z korzyścią na nasze ogólne samopoczucie.(…)

 

Dbam o Zdrowie
Źródło: http://www.dieta.pl/nowosci/diety/zmien_diete_czyli_jak_przygotowac_s-419.html

Dlaczego ciągle tyję?

Filed Under (Dieta) by admin on 30-07-2010

Fitness Pump- Riviera RMX par Thomas Ray

Jeżeli chociaż raz w życiu zaczęłaś się odchudzać, wpadłaś jak śliwka w kompot. Dążenie do sylwetki idealnej (szczupłej!) już zawsze będzie numerem jeden na liście twoich noworocznych postanowień. Tyjesz, chudniesz, tyjesz więcej, znów chudniesz, tyjesz jeszcze więcej. Ciągłe wahania wagi prowadzą w prostej linii do zaburzeń odżywiania. Niekoniecznie od razu tak poważnych jak bulimia czy anoreksja, ale również groźnych. Tym razem naprawdę powiedz sobie stop. Zamiast zadawać sobie ciągle pytanie "jak schudnąć?", zapytaj samą siebie "dlaczego ciągle tyję?". Znalezienie odpowiedzi na to pytanie, a następnie wyeliminowanie przyczyny to najprostsza droga do sukcesu – wymarzonej sylwetki.

Jedno pytanie, pięć odpowiedzi

Odpowiedź 1: Zajadam stres

Żyjesz w ciągłym biegu. Ciągle boisz się, że nie zdążysz z pracy do przedszkola, z przedszkola na spotkanie z klientem, itd. W pracy jeden trudny projekt goni drugi, dziecko znowu kaszle, a na weekend zapowiedziała swoją wizytę teściowa. Wieczorem czujesz, jak jakaś niewidzialna siła znowu ściska cię za żołądek. Ta siła to stres.

Stres zdefiniował w latach 60. Hans Seley, nazywając go nadmierną reakcją organizmu na bodźce zakłócające jego pracę. W stanie stresu układ nerwowy i hormonalny jest przeciążony. Jeśli napięcie utrzymuje się zbyt długo, w organizmie zaczyna brakować witamin i minerałów, które zużywają się szybciej niż normalnie. W efekcie doświadczasz huśtawki nastrojów, ciągle jesteś zmęczona, wpadasz w depresję. Zauważasz, że po pochłonięciu kilku batonów, frytek i hamburgera na chwilę poprawia ci się nastrój. To zjawisko wytłumaczono naukowo. W stanie stresu do mózgu wydzielana jest substancja niwelująca uczucie bólu. Możesz wepchnąć w siebie dwa razy więcej jedzenia niż normalnie, odczuwając przyjemność zamiast bólu rozepchanego żołądka. Zaczynasz coraz częściej zajadać stres, czego efektem szybko są dodatkowe kilogramy.

Co robić

Ureguluj rytm posiłków i znajdź inny sposób na rozładowywanie stresu niż jedzenie. Może zapiszesz się na squasha albo zaczniesz uprawiać jogę na balkonie?

Odpowiedź 2: Jem z nudów

Nie pracujesz albo pracujesz w domu. Przez cały dzień od lodówki dzieli cię parę kroków. Mimochodem przegryzasz plaster żółtego sera, czekoladkę, dojadasz resztki po dzieciach. Oglądając telewizję, pogryzasz orzeszki, przy komputerze zawsze stoją słone paluszki, do książki przygotowujesz sobie stertę miniaturowych kanapek. Na obiad jesz malutką porcję, bo przecież jesteś na diecie. Tylko dlaczego nie mieścisz się w kolejne dżinsy?

Ciągłe podjadanie sprawia, że twój żołądek nie odpoczywa ani sekundy. Żeby zapewnić sobie choć chwilę spokoju, organizm robi zapasy tłuszczu w nadziei, że kiedyś będzie mógł z nich skorzystać i zrobić sobie choć krótkie wakacje od trawienia.

Co robić

Znajdź sobie absorbujące zajęcie. Podejmij się wolontariatu w organizacji charytatywnej, znajdź pracę na pół etatu albo zapisz się do klubu fitness. To ostatnie rozwiązanie ma dodatkową zaletę. Kiedy zobaczysz, jak długo musisz biegać na bieżni, żeby spalić głupi batonik, od razu przejdzie ci na niego ochota. I koniecznie wyrzuć z lodówki i kuchennych szafek wszystkie "pogryzajki"!

Odpowiedź 3: Nie mam czasu na jedzenie

W ciągu dnia nie masz czasu, żeby zjeść porządny posiłek. Rano wypijasz szybką kawę, po drodze do pracy przegryzasz drożdżówkę, zamiast lunchu jesz jogurt, a na obiad wypijasz kolejną kawę. Jesteś tak zajęta, że zapominasz o jedzeniu. Dopiero wieczorem w domu odrabiasz zaległości. Rzucasz się na lodówkę i kończysz jeść dopiero wtedy, gdy czujesz, że zaraz pękniesz. Co tydzień z przerażeniem obserwujesz, że twoja waga skoczyła o kilogram.

Przez cały dzień twój organizm ciągnie na rezerwie paliwa. Przewodzenie nerwowe w układzie: przewód pokarmowy – ośrodek głodu i sytości zostaje zaburzone. Przez cały dzień do ośrodka sytości nie docierają żadne informacje. Kiedy w końcu zaczynasz jeść, wydaje rozkaz "dość" dopiero wtedy, gdy żołądek jest już wypchany po brzegi. Podczas obfitego posiłku trzustka wydziela ogromne ilości insuliny, żeby obniżyć gwałtownie podnoszący się poziom cukru we krwi. To jednak nie wystarcza – cukru jest za dużo, żeby przetworzyć go w całości na energię. Zostaje więc zamieniony w tłuszcz i wtedy właśnie odkłada się np. na brzuchu i na biodrach.

Co robić

Jedyna sensowna porada w twojej sytuacji to: jedz regularnie! Może wstaniesz pół godziny wcześniej i przygotujesz sobie niewielkie porcje jedzenia w hermetycznych pojemnikach?

Odpowiedź 4: Uzależniłam się od diet cud

Dieta cud nie istnieje. Niestety, wciąż większość kobiet nie dopuszcza tej smutnej prawdy do świadomości. Chcesz schudnąć błyskawicznie przed sylwestrem/zjazdem absolwentów/weselem przyjaciółki, sięgasz więc po kolejną "superskuteczną" ezoteryka kurację odchudzającą. To pierwszy krok do dietetycznego piekła.

Większość diet polecanych w popularnej prasie podaje jedynie wartość kaloryczną spożywanych posiłków. Im niższa – tym skuteczniejsza wydaje się kuracja. Jednak stosowanie diety dostarczającej zaledwie 500 kcal dziennie powoduje spowolnienie tempa przemiany materii i wypłukanie organizmu z witamin i minerałów. Kiedy wracasz do normalnego odżywiania, gwałtownie tyjesz. Ten efekt dorobił się już nawet swojej nazwy, którą na pewno dobrze znasz. Chodzi oczywiście o jo-jo. Przytyłaś, więc sięgasz po kolejną dietę cud. To pułapka, z której bardzo trudno się potem wydostać.

Co robić

Zacznij racjonalnie się odżywiać i ćwiczyć. Będziesz chudła powoli, ale wymarzona waga utrzyma się dłużej, a może nawet zostanie na zawsze.

Odpowiedź 5: Wpadłam w słodką pułapkę

Jesteś nieszczęśliwa. Nikt cię nie kocha, nie uprawiałaś seksu od miesięcy, przyjaciółka przeprowadziła się za granicę, a w telewizji leci znowu ten sam głupi serial. Sięgasz po czekoladkę i bez zastanowienia wrzucasz w siebie całą bombonierkę. Na chwilę świat wydaje się piękniejszy.

Słodycze to najtańsze i najbardziej skoncentrowane źródło tuczących kalorii. Zaledwie pięć krówek albo jeden czekoladowy batonik mają ich tyle samo co pełnoziarnista bułka z sałatą i wędliną popita szklanką soku. Od cukru można się uzależnić tak samo jak od papierosów albo od alkoholu. Po zjedzeniu czegoś słodkiego (uwaga: cukier znajduje się nie tylko w czekoladzie, ale również w płatkach śniadaniowych, chlebie, ketchupie, jogurcie i soku owocowym z kartonika) trzustka wydziela duże ilości insuliny, żeby przetworzyć cukier na energię. Za jej sprawą poziom cukru we krwi spada. Organizm wysyła sygnał, że powinnaś natychmiast podnieść poziom cukru, więc sięgasz po kolejny batonik. I w ten sposób kółko się zamyka. Tyjesz, głównie na brzuchu, pośladkach i udach w błyskawicznym tempie.

Co robić

Jak alkoholik na odwyku, musisz radykalnie odstawić słodycze. Nie pozwalaj sobie na "tylko jedną" czekoladkę, bo dobrze wiesz, że skończysz w punkcie wyjścia. Czytaj etykiety i unikaj produktów z cukrem ukrytym w składzie. Żeby ułatwić sobie wytrwanie w abstynencji, możesz zażywać preparat chromu, który zmniejsza apetyt na słodycze, a także wyrównuje poziom cukru we krwi.

Poradnik Domowy


Źródło: http://www.dieta.pl/nowosci/psychologia/dlaczego_ciagle_tyje-345.html

Na tropie żelaza

Filed Under (Dieta) by admin on 30-07-2010

Fitness Model, Doug Ramsey MM #1190843 par Photography by EmmanuelIle żelaza jest w 100 kart tarota g:Decydujące 10 procent Hemowe i niehemoweUłatwiaj przyswajanie   Pielęgnuj dobre nawykiPrzykładowy jadłospis:

Śniadanie

II śniadanie

Obiad

Podwieczorek

Kolacja

tekst: Joanna Anczura
konsultacja: mgr Magdalena Makarewicz- Wujec, dietetyk, Warszawski Uniwersytet Medyczny
M jak Mama (wrzesień 2008)


Źródło: http://www.dieta.pl/nowosci/dla_mamy/na_tropie_zelaza-358.html

Groźne dla kości dziewcząt

Filed Under (Dieta) by admin on 30-07-2010

Beach Fitness Logo Version 2 par LifeHouseDesignwróżenie z kart Kurier Szczeciński (26.09.2008)
Źródło: http://www.dieta.pl/zdrowie/ciekawostki/grozne_dla_kosci_dziewczat-417.html

Menopauza – dieta i aktywność łagodzą objawy

Filed Under (Dieta) by admin on 29-07-2010

The Fitness Aliens have landed! par Ferdi

Ze starzeniem się organizmu jajniki są coraz mniej sprawne, dlatego też spada poziom estrogenów, a zwłaszcza jednego z nich – estradiolu, którego większość wytwarzają właśnie jajniki.

Maleje też poziom progesteronu – drugiego najważniejszego hormonu. Ten spadek estrogenów i progesteronu można stwierdzić w badaniach już od ok. 40. roku życia kobiety. Jednocześnie stopniowo rośnie poziom dwóch innych tresura psów hormonów: FSH i LH.

Przed menopauzą cykle są zwykle coraz krótsze, a krwawienia dłuższe i bardziej obfite. Zaburzenia normalnego cyklu to najbardziej typowy objaw zbliżającej się menopauzy. Rzadziej też dochodzi do owulacji. Aż w końcu miesiączka zanika.

Uciążliwości klimakterium

Objawy klimakterium mogą się pojawić już kilka lat przed ostatnią miesiączką. Niestety, utrzymują się przynajmniej kilka, a czasem kilkanaście lat po niej. Dotkliwie odczuwa ten okres ponad 90 procent pań. Choć generalnie otyłość nie służy zdrowiu, tęższe panie lepiej znoszą klimakterium -niedobory estrogenów z jajników (głównie estradiolu) nieco redukują te pochodzące z procesów zachodzących w tkance tłuszczowej (estron).

Następstwa menopauzy

Niedobór estrogenów i progesteronu nie pozostaje bez wpływu na zdrowie. Do menopauzy żeńskie hormony dość skutecznie chronią kobietę np. przed chorobami sercowo-naczyniowymi. Zagrożenie chorobą wieńcową i zawałem serca gwałtownie rośnie u kobiet zwykle po 50. roku życia. Brak hormonów negatywnie wpływa też na układ kostny – gęstość tkanki kostnej systematycznie maleje.

Jeśli jeszcze do tego kobieta pali papierosy, pije dużo kawy, jest szczupła, osteoporoza może stanowić poważny problem. W okresie okołomenopauzalnym rośnie również zagrożenie rozwojem mięśniaków macicy oraz nowotworu sutka. Wszystkiemu można jednak zapobiec lub przynajmniej znacznie zmniejszyć dolegliwości. – Niezmiernie istotny jest styl życia: dieta bogata w witaminy i minerały, duża aktywność fizyczna i taka codzienna troska o zdrowie nie tylko znacząco zmniejszają objawy klimakterium, ale też chronią przed chorobami, które mogą rozwinąć się w tym okresie -podkreśla dr Antoni Marcinek, specjalista ginekolog-położnik.

To warto wiedzieć

NAJBARDZIEJ TYPOWE OBJAWY KLIMAKTERIUM:

UDERZENIA GORĄCA nagła fala ciepła spływa zwykle od twarzy w dół, towarzyszy temu silne pocenie się i dreszcze, kilka razy na dobę, a najczęściej nocą,

ZMIENNOŚĆ NASTROJU skłonność do płaczu, drażliwość, zaburzenia koncentracji, niepewność, apatia, brak "napędu" do życia,

SUCHOŚĆ POCHWY mniejsza odporność na infekcje układu moczowopłciowego, może dochodzić do nietrzymania moczu,

PRZESUSZENIE SKÓRY, UTRATA JEJ JĘDRNOŚCI,

UTRATA JĘDRNOŚCI BIUSTU na skutek zaniku tkanki gruczołowej w sutkach.

TRZY FAZY KLIMAKTERIUM:

PREMENOPAUZA
Pojawić się może około 40. roku życia. Nie ma jeszcze objawów klimakterium, ale poziom FSH jest już podwyższony, częstsze są też cykle bezowulacyjne.

PERIMENOPAUZA
Zaczyna się ok. 45. roku życia i kończy po menopauzie. Wzrost FSH i LH jest wyraźny, znacząco obniża się poziom estrogenów i progesteronu. Już w tym okresie mogą wystąpić tzw. objawy wypadowe, czyli najbardziej dokuczliwe objawy klimakterium.

POSTMENOPAUZA
Krwawienie nie występuje, poziom FSH i LH jest wysoki, estrogenów i progesteronu – bardzo niski. Prawie każda kobieta uskarża się na uderzenia gorąca, zmienność nastroju i inne dolegliwości uznawane za typowe dla klimakterium.

Gazeta Krakowska (1.04.2006)


Źródło: http://www.dieta.pl/nowosci/zdrowie/menopauza_dieta_i_aktywnosc_lagod-173.html

Dieta 1200 kcal (dieta afrodyzjakalna)

Filed Under (Dieta) by admin on 27-07-2010

Judith van den Berg - All-round World Champion Female Fitness 2008 par anne makaske

Dieta trwa: 7 dni.
Polecana: wszystkim zdrowym osobom, które chcą przygotować swoje libido na walentynkowy wieczór.
Szczególnie bogata w: witaminy A i C, kwas foliowy, cynk, białko i błonnik.
Dzienna dawka kalorii: około 1200.
Odchudza: 0,5 -1 kg tygodniowo.

DZIEŃ 1.

ŚNIADANIE 300 kcal
Jogurt z truskawkami.

II ŚNIADANIE 140 kcal
Nastrojowa kanapka z żółtym serem.

OBIAD 380 kcal
Dorsz lub kalmary z ryżem i papryczką chili.

PODWIECZOREK 150 kcal
Średnia pomarańcza, 3 suszone morele.

KOLACJA 220 kcal
Gładka zupa z dyni.

DZIEŃ 2.

ŚNIADANIE 260 kcal
Twarogowa mieszanka ze smakołykami.

II ŚNIADANIE 150 kcal
Czerwony koktajl.

OBIAD 400 kcal
Słodko-ostry krem z grzankami.

PODWIECZOREK 130 kcal
Duża gruszka, łyżeczka pestek z dyni.

KOLACJA 240 kcal
Pikantny omlet ze szpinakiem.

DZIEŃ 3.

ŚNIADANIE 305 kcal
2/3 szklanki mleka 1,5 proc, pół szklanki pokrojonej brzoskwini z puszki, 3 łyżki muesli z orzechami i rodzynkami.

II ŚNIADANIE 160 kcal
Cienka kromka chleba graham z plastrem wędzonego łososia i małą zieloną papryką.

OBIAD 380 kcal
Paprykowa zapiekanka z kaszą.

PODWIECZOREK 160 kcal
Duży banan w plasterkach z 7 posiekanymi migdałami.

KOLACJA 213 kcal
Zupa z pieprzem.

DZIEŃ 4.

ŚNIADANIE 300 kcal
Półtorej astropsychologia bułki orkiszowej, szynka drobiowa, gruby plaster chudego sera twarogowego, 5 rzodkiewek, średni ogórek w plasterkach.

II ŚNIADANIE 140 kcal
Jogurt owocowy 150 g.

OBIAD 415 kcal
Pieprzna wołowina w bakłażanie.

PODWIECZOREK 130 kcal
Szklanka soku marchwiowo-owocowego, tarta kalarepa na surowo.

KOLACJA 205 kcal
Sałatka ze szparagami.

DZIEŃ 5.

ŚNIADANIE 300 kcal
Kanapki na słodko i ostro.

II ŚNIADANIE 150 kcal
Wiejska fantazja z ananasem.

OBIAD 390 kcal
Ciemny makaron z tuńczykiem.

PODWIECZOREK 140 kcal
Duży grejpfrut.

KOLACJA 255 kcal
Żółte placuszki z cukinii na ostro.

DZIEŃ 6.

ŚNIADANIE 290 kcal
Koktajl bananowy z płatkami.

II ŚNIADANIE 160 kcal
Kanapka z twarogiem.

OBIAD 380 kcal
Gotowana pierś z imbirem, surówka z selera.

PODWIECZOREK 140 kcal
2 średnie mandarynki, 10 migdałów.

KOLACJA 240 kcal
Dorsz z gorącego pieca.

DZIEŃ 7.

ŚNIADANIE 260 kcal
Razowiec z jajkiem.

II ŚNIADANIE 190 kcal
150 g serka wiejskiego z brzoskwinią.

OBIAD 390 kcal
Kraby z chili i kurkumą.

PODWIECZOREK 130 kcal
Średnie kiwi, 3 orzechy włoskie.

KOLACJA 208 kcal
Czerwona sałatka z rodzynkami.

Karolina Pietraczyk, dietetyk Poradni Żywieniowej FOOD LINE i serwisu www.twojadieta.pl

 Super Linia (luty 2008)


Źródło: http://www.dieta.pl/diety/z_limitem_kalorycznym/dieta_1200_kcal_dieta_afrodyzjakal-484.html

Jabłko na dzień dobry, kiwi na dobranoc

Filed Under (Dieta) by admin on 26-07-2010

Natallia Fitness Girl #7 par Francis_Red

Błaszczyszyn burzy mit o obfitym śniadaniu, z czym nie wszyscy dietetycy się zgadzają, ale z pewnością ma rację, szklaneczka świeżo wyciśniętego soku z malin albo zjedzona na surowo brzoskwinia na pewno dodadzą nam rano energii i nie obciążą nadmiernie naszego żołądka.

- Ponieważ owoce ulegają szybkiemu trawieniu, po półgodzinie od ich zjedzenia można zjeść normalne śniadanie – proponuje Barbara Pelczar z Instytutu Zdrowia wróżenie z kart „Biomat" w Katowicach, specjalistka w zakresie zdrowej diety. – Spożyte owoce sprawią, że odejdzie nam ochota na smażoną nabekonie jajecznicę albo parówki, sięgniemy za to po jogurt, serek biały, chudą wędlinę. Sąto produkty odżywcze i lekkostrawne zarazem, czyli właśnie takie, z których powinno składać się prawidłowe śniadanie.

Jedno jabłko to za mało

Zgodnie z zaleceniami WHO (Światowej Organizacji Zdrowia), w codziennym jadłospisie każdego z nas powinny pojawiać się 2-5 porcji różnych owoców i warzyw, w ilości 0,3-0,5 kg na osobę. Taka porcja powinna się składać z jabłka czy pomarańczy, albo filiżanki soku z małych owoców – winogron, malin, albo ze szklanki czystego soku owocowego, np. z czarnej porzeczki, aronii czy pomarańczy. Część z tych porcji można zastąpić suszonymi, konserwowanymi lub mrożonymi owocami, pamiętając jednak, że owoce konserwowe są często słodzone syropem i zawierają minimalną ilość witaminy C.
Świeże owoce to bogactwo witamin (przede wszystkim A, B, C) oraz składników mineralnych. Wspomagają trawienie i dzięki dużej zawartości błonnika regulują pracę przewodu pokarmowego, wzmagają apetyt oraz chronią przed infekcjami. Mają także właściwości odtruwające organizm.

Raz na jakiś czas – aby pozbyć się nagromadzonych w organizmie toksyn i złogów – dobrze jest zaserwować sobie dietęsokową, opartą wyłącznie na świeżo wyciśniętych sokach z owoców i warzyw. Pozwala ona niemal zupełnie odciążyć nasz układ jelitowożołądkowy. Soki bogate w witaminy, mikroelementy i substancje mineralne wypłukują z organizmu stare, martwe komórki, sprzyjają rozpuszczaniu się nagromadzonych soli, przeciwdziałają powstawaniu nowotworów, rozpuszczają kamienie w wątrobie i nerkach. A do tego są bardzo smaczne!

 

Najlepsze świeże

Dobrze jest urządzać sobie jeden „soczysty" dzień w tygodniu albo zastępować sokami wieczorne posiłki, co gwarantuje, że na pewno ubędzie nam na wadze, będziemy mieli lepszy sen, a na twarzy pojawi sięzdrowy rumieniec. Zaletą soków jest fakt, że są bardzo łatwo przyswajalne przez organizm. Wystarcza od 15 minut do pół godziny, podczas gdy na strawienie warzyw potrzeba godziny, a mięsa nawet kilku godzin.

Najzdrowsze są soki ze świeżo wyciśniętych owoców i warzyw.
Najlepiej spożywać je możliwie od razu. Nawet krótkotrwałe przechowywanie soku w lodówce przyspiesza jego fermentacjęi psucie, chociaż smak nie musi ulec zmianie.

Sięgając w sklepach po gotowy sok w kartoniku albo w butelce, wnikliwie czytajmy informacje podane przez producenta na etykiecie. Zwracajmy uwagę, aby wybierać te zawierające najwięcej składników odżywczych.
Zamiast nektarów wybierajmy soki niesłodzone i pozbawione konserwantów. Pamiętajmy, że dodawana bardzo często do soków konserwowanych syntetyczna witamina C nie ma z naturalną nic wspólnego, poza wzorem chemicznym. Niezdrowy jest także biały (syntetyczny) cukier, który zwiększa środowisko kwasowe w organizmie i staje sięźródłem fermentacji w jelitach.

Jeśli sok wyda nam sięzbyt słodki i lepki, możemy mieć pewność, że producent – najpewniej w celu zakłócenia gorszego jakościowo smaku – dodał do niego cukru. W wypadku soków cytrusowych zupełnie naturalna jest natomiast wyczuwalna w smaku gorycz.

 

 

Agata MarkowiczPolska Dziennik Zachodni
Źródło: http://www.dieta.pl/nowosci/zdrowie/jablko_na_dzien_dobry_kiwi_na_dobr-654.html

Najważniejsze są ruch i dieta

Filed Under (Dieta) by admin on 25-07-2010

abs workout,fitness,body care par larmacxPo menu do dietetyka Pół godziny na rowerze Kosmetyczka wygładzi skóręPrzyczyny wychowanie psa powstawania cellulitu:  Agnieszka Usiarczyk Rzeczpospolita (25.09.2008)
Źródło: http://www.dieta.pl/nowosci/zdrowie/najwazniejsze_sa_ruch_i_dieta-418.html

Dieta dla 40-latek

Filed Under (Dieta) by admin on 24-07-2010

Outdoor Shoot,Fitness model par rmphotog

Musisz zrezygnować z tłuszczu i słodyczy, jeść mniej słodkich owoców (mają za dużo cukru), a więcej rozmaitych warzyw. Po zaprzestaniu diety nie powinnaś tyć, jeśli nie będziesz się objadać. Nie waż się codziennie, kontroluj ciężar ciała raz na tydzień, a kiedy zauważysz, że przytyłaś, powtórz dietę.

Komentarz :
W tym okresie zmniejsza się poziom hormonów. Nasilają się zmiany miażdżycowe wynikające ze zmniejszenia stężenia "dobrego" cholesterolu HDL. Kłopoty te mogą być łagodzone przez fitohormony zawarte w produktach roślinnych, głównie w warzywach strączkowych. Warto sięgnąć po soję i soczewicę – zawierają też lecytynę, poprawiającą zdolność koncentracji.

Zmniejszonej aktywności fizycznej towarzyszy mniejsza wydolność mięśni i mięśnia sercowego. Mogą pojawić się problemy ze snem, co prowokuje do podjadania nocą i w efekcie tycie. W tym wieku bardzo przydałby się ruch, który nie tylko poprawia kondycję, ale i nastrój, oraz reguluje tempo przemiany materii. Pogarsza się regeneracja naskórka, skóra traci elastyczność, dlatego konieczna jest dieta z witaminami A i z grupy B oraz płynami. Zrezygnuj z tłustego mięsa, zastąp je drobiem i rybami. Nie jedz słodyczy, najwyżej sklep ezoteryczny kawałeczek czekolady raz na tydzień.

DZIEŃ 1.

Śniadanie
10 dag chudego twarogu, Rzodkiewki i szczypiorek, 3 łyżki jogurtu.

II Śniadanie
1 pomidor.

Obiad
15 dag pieczonej piersi z kurczaka albo cielęciny, 2 łyżki ryżu, zielona sałata z sosem winegret.

Kolacja
Puchar z witaminami (warzywa i owoce)

DZIEŃ 2.

Śniadanie
3 łyżki muesli ze szklanką mleka 0,5% tłuszczu, kromka chrupkiego chleba cienko posmarowanego niskokalorycznym masłem, 2 plasterki szynki drobiowej, 1 ogórek.

II Śniadanie
1 średnie jabłko.

Obiad
Filiżanka bulionu z kurczaka z łyżką makaronu, kalafior z sosem z papryki i razowym tostem.

Kolacja
Sałatka jarzynowa z 10 dag pieczonej piersi z kurczaka z warzywami, 1 mandarynka.

DZIEŃ 3.

Śniadanie
Budyń na chudym mleku z truskawkami świeżymi lub mrożonymi.

II Śniadanie
Kromka chrupkiego pieczywa z plasterkiem żółtego sera, 1 pomidor.

Obiad
Gotowane mięso z piersi kurczaka (15 dag) z warzywami, 1 szklanka soku z buraka i jabłek rozcieńczonego wodą mineralną.

Kolacja
Pieczone jabłko bez dodatków.

DZIEŃ 4.

Śniadanie
Jajecznica z 2 białek i 1 żółtka, kromka pełnoziarnistego chleba, szklanka herbaty z cytryną bez cukru

II Śniadanie
Kubek odtłuszczonego jogurtu naturalnego.

Obiad
Ryba ze szpinakiem, 1 ziemniak, 1 jabłko.

Kolacja
Sałatka jarzynowa z majonezem light.

DZIEŃ 5.

Śniadanie
3 łyżki płatków owsianych, 1 szklanka odtłuszczonego mleka 0,5%.

II Śniadanie
Pomidor lub kilka rzodkiewek.

Obiad
Zupa jarzynowa z ziemniakiem, gołąbki z mięsem z indyka i warzywami.

Kolacja
2 plasterki chudej wędliny, np. polędwicy lub szynki drobiowej, 1 kromka chrupkiego pełnoziarnistego chleba, pół zielonego ogórka.

emmax


Źródło: http://www.dieta.pl/diety/diety_dedykowane/dieta_dla_40_latek-420.html